tego sie nie spodziewałam....
Spotkali sie moja mama i F.o 1 w nocy na stacji paliw w dalekich Niemczech.Po ośmiu latach...Tak osiem lat temu zostawiłam go dla innego haha należało mu sie.F ma żone i dwójke dzieci i nadal mnie kocha.....Dzwonił wczoraj jak go usłyszałam to ścieło mnie lekko z nóg bo moi kochani wpadł na pomysł aby mnie odwiedzic pomyslałam w pierwszej chwili czemu nie.Pózniej zaczeły sie smsy chłop nie jest szczęśliwy(wcale nie jest mi przykro)wiec tłumacze mu na chłopski łeb myślisz że ze mna byś był???Nie jestem już ta 19 letnia dziewczynką i w sumie nie potrzebny mi romans z żonatym facetem....Wiec po co mu odpisuje na te smsy????No nie wiem...Ale to nie koniec tej opowiesci.
Wczoraj rano spotkałam sie przez przypadek z D....Faceta o imieniu D zostawiłam dla F....o ironio.Wiec wpadł na szybka kawe i zaczeła sie urzekła mnie twoja historia.D.nie omieszkał mi wypluć w twarz moich wszystkich błedów młodości po czym oczywiscie usłyszałam że nadal mnie kocha itp.itd
Wieczorową już pora zadzwonił Damian-to ten z którym rozstałam sie w październiku i wyjechał do Australii oznajmiajac mi że chyba wróci bo żyć beze mnie nie moze......
Boże pomyślałam sobie.....o co tu chodzi nie mam najmniejszej ochoty być z którymkolwiek z nich,skąd oni sie urwali,co im do głowy przyszło i najważniejsze co za zbieg okoliczności....I co ja biedna teraz mam robić -chyba zdrowieć i uciekać z tego kraju haha
P.S.Podoba mi sie za to inny żonaty facet i nie jest on żadnym moim byłym ale to już inna historia....